|
Gerard Depardieu jest zaprzeczeniem tego, co zwykło się uważać za ideał francuskiego kochanka i przystojnego mężczyzny, grubo ciosany facet, z dłońmi jak szufle i nie najlepszymi manierami. Mimo to - a może właśnie dlatego - kobiety za nim wprost szalały. Przez całe życie Gerard Depardieu nie uznawał żadnych granic. Mówiono, że jest zdolny do wszystkiego, może najmniej do miłości. Miał wiele kobiet i wszystkie oszukiwał. Dopóki nie przychodził czas na kolejną, prawdziwą miłość. Wtedy rozumiał, że miłość wyklucza wolność. Jest w niewoli, ale takiej, z której nie chciałby się wyrwać za żadne skarby świata. I właściwie nie było dla niego ważne, czy film, który nakręcił jest dobry, ważne ,że w tym czasie uczył się kochać. Warto było słyszeć, jak reżyser Depardieu udzielał swojej ukochanej gwieździe wskazówek, co ma zrobić, aby wypaść naturalnie w scenie miłosnej. Filmowanie ukochanej kobiety sprawiało mu rozkosz. - Kobiety były zawsze w moim życiu na pierwszym miejscu - niejednokrotnie deklarował Gerard. - Gotów byłem dla nich zrobić wszystko. Ale filmowanie kobiety, którą kocham, było zupełnie niewyobrażalną rozkoszą,choć zarazem przygodą, która niosła ze sobą wiele niebezpieczeństw.
|